-- bez nazwy --

Aktualności

Wojownicy i samuraj

Wojownicy i samuraj

Andrzej Kapaś i Maciej Romanowicz pokazali w środę charakter wojowników. Pierwszy wyeliminował Białorusina Aleksandra Burego, drugi Japończyka Hiroyasu Eharą. „Samuraj” zszedł z kortu w drugim secie z powodu bólu mięśni brzucha. Obaj Polacy awansowali do ćwierćfinału.

Na kortach Centrum Tenisowego Sobota w środę rozgrywano pierwsze pojedynki drugiej rundy singla turnieju Poz Bruk Open (futures ITF z pulą nagród 15 tys. dolarów). W grze pojedynczej wystąpiło czterech Polaków. Dwóch awansowało do ćwierćfinału, dwóch pożegnało się z imprezą.

Trudny pojedynek rozegrał Andrzej Kapaś. Jego rywalem był imponujący świetnymi warunkami fizycznymi Aleksandr Bury (we wtorek wyeliminował Jakuba Pitera). Polak – mimo że nie ustrzegł się kilku błędów – pokazał bardziej urozmaicony tenis. W decydujących momentach potrafił przyspieszyć i dokładnie zagrać. Pojedynek rozgrywany na korcie głównym był zacięty. O wygranej Andrzeja Kapasia w pierwszej partii zdecydował siódmy gem (przy stanie 4:2 dla Kapasia), który trwał kilkanaście minut. Drugi set rozpoczął się od przewagi Burego, który prowadził już różnicą dwóch, trzech gemów. Andrzej Kapaś potrafił jednak uspokoić grę i konsekwentnie zdobywać punkt po punkcie. Ostatecznie wygrał mecz 6:3, 7:5.

W odbywającym się równolegle spotkaniu Maciej Romanowicz zmierzył się z rozstawionym z numer 8 Hiroyasu Eharą. Młody Polak awansował do turnieju głównego z eliminacji, prezentując w każdym pojedynku charakter wojownika. Pierwszy set zakończył się wygraną Japończyka 6:3. W drugim przewagę uzyskał Romanowicz. Przy stanie 5:1 Ehara zszedł z kortu.

- Nie chciałem ryzykować kontuzji, stąd moja decyzja o zakończeniu meczu – stwierdził Hiroyasu Ehara.

- Mam dopiero 18 lat i stawiam pierwsze kroki w zawodowym, seniorskim tenisie. To mój trzeci tegoroczny futures. W każdym, by dostać się turnieju głównego musiałem przejść eliminacje – mówi Maciej Romanowicz. – Awans do ćwierćfinału to mój największy sukces.

W środę w grze pojedynczej zagrało jeszcze dwóch reprezentantów Polski. Poznaniak Robert Godlewski przegrał z Javierem Marti (Hiszpania, nr 2) 1:6, 0:6. Natomiast Dawid Piątkowski uległ Aleksandrowi Kuznietsowowi (Rosja, nr 4) 2:6, 3:6.

Z występu w grze deblowej zrezygnował w środę Marcin Gawron, który dzień wcześniej upadł i doznał kontuzji palca.

- O tym czy zagram singla przeciwko Michalowi Schmidowi zdecyduję w dniu meczu – powiedział Marcin Gawron.

W jednym z półfinałów debla zobaczymy więc polskich zawodników: Adam Chadaj i Andrzej Kapaś zmierzą się z parą Adam Mlazga/Jakub Tokarz.

W czwartek dokończenie spotkań drugiej rundy. Początek o godz. 13. Oto zestaw par: Adam Chadaj – Grzegorz Pafil (nr 7), Pavel Filin (Białoruś) – Peter Torebko (Niemcy, nr 5), Jerzy Janowicz (nr 1) – Dymitrij Żyrmont (Białoruś), Marcin Gawron (nr 3) – Michal Schmid (Czechy).


Japończyk Hiroyasu Ehara (na zdjęciu) skreczował w środę w meczu drugiej rundy z Maciejem Romanowiczem z powodu bólu mięśni brzucha. Andrzejowi Kapasiowi kibicowała Barbara Sobaszkiewicz (na pierwszym planie) wraz z rodziną. Marcin Gawron (z lewej) w wolnej chwili zawsze kibicuje kolegom.

Patroni i sponsorzy

© Pozbruk Open 2011. Wszelkie prawa zastrzeżone.
cms83 Projekt i wykonanie: design83