Aktualności
Nasi „eksportowi” tenisiści grają dalej
W drugiej rundzie futuresa ITF Poz Bruk Open rozgrywanego w Centrum Tenisowym Sobota wystąpi ośmiu Polaków. We wtorek swoje pojedynki wygrali: Jerzy Janowicz (nr 1), Marcin Gawron (nr 3), Grzegorz Panfil (nr 7) i Robert Godlewski.
Zainteresowanie wzbudzała przede wszystkim dyspozycja dwóch naszych „eksportowych” tenisistów: Jerzego Janowicza i Marcina Gawrona. Obaj wrócili kilka dni temu ze Stanów Zjednoczonych. W Nowym Jorku starali się dostać do turnieju głównego US Open. Jednak ani Janowicz, ani Gawron nie przebrnęli eliminacji, stąd ich przyjazd do Soboty.
Obaj zawodnicy mieli za rywali także polskich graczy. Jako pierwszy na kort wyszedł Marcin Gawron. Jego przeciwnikiem był Wojciech Lutkowski, który był bardzo bojowo nastawiony. Prowadził nawet 2:1. Pechowy dla Gawrona mógł okazać się gem czwarty, w którym została mu udzielona pomoc medyczna. Gdy wystartował on do skrótu, poślizgnął się, upadł, a gdy się pozbierał trzymał się z bólu za nadgarstek. Na szczęście uraz nie był poważny i Gawron kontynuował grę. W kolejnych fragmentach uzyskał przewagą i wygrał mecz w dwóch setach: 6:2, 6:1.
W ostatnim pojedynku singlowym dnia Jerzy Janowicz zmierzył się z Antonim Orlińskim. Spotkanie przebiegało zgodnie z oczekiwaniami, pod dyktando faworyta, choć kilka razy młody Orliński pokazał spore umiejętności i sportowy charakter. Spotkanie zakończyło się wygraną „Jerzyka” 6:2, 6:3.
Na kortach CTS kibice zobaczyli również aktualnego międzynarodowego mistrza Wielkopolski (zdobył ten tytuł w niedzielę) Javiera Martiego. Hiszpan, turniejowa dwójka nie miał problemów z wygraniem pojedynku i pokonał Tomasza Sołtykę 6:0, 6:2.
Wielu kibiców ma także sympatyczny Grzegorz Panfil. We wtorek zwyciężył on Arkadiusza Kocyłę 6:2, 6:3.
- Wygrałem to spotkanie pewnie. A moja pewność gry wynika z udanych występów i dobrej formy – podkreśla Grzegorz Panfil. – Bardzo dobrze czuję się na kortach w Sobocie. To świetne miejsce do uprawiania sportu. W takich ośrodkach aż chce się grać w tenisa.
Na uwagę zasługują także dwa pojedynki, w których zaprezentowali się poznaniacy. Rywalem Jakuba Pitera był Aleksander Bury (nr 6). Białorusin, podobnie jak Polak jest bardzo wysokim graczem. O porażce Pitera w poszczególnych gemach (3:6, 4:6) decydowały często drobiazgi. Ale porażka jest porażką. Inny gracz ze stolicy Wielkopolski Robert Godlewski zwyciężył Adama Mlazgę 6:2, 6:3.
Natomiast do drugiej rundy debla awans wywalczyli we wtorek: Bartosz Sawicki/Mateusz Szmigiel oraz Adama Chadaj i Andrzej Kapaś.
W środę pierwsze mecze drugiej rundy. Pojedynki rozpoczną się o godzinie 11. Interesująco zapowiada się o godz. 11 mecz Andrzeja Kapasia z Aleksandrem Burym. Natomiast ok. godz. 15 na kort powinni wyjść Robert Godlewski oraz Javier Marti.





